teraz to wiem
zmarnowałam życie
sprzedałam
to nie jestem ja
to jakaś skorupa
bywam radosna
ale jest w moim zyciu tyle zła
nie potrafie tego naprawić
zresztą
juz za późno
teraz trzeba tylko czekać
na koniec.
znów usłyszałam kołysankę
tak, tą kołysankę
...
utulisz mnie
bedziesz przy mnie
...
ale nie ma Cię tu
a serce wali jak oszalałe
samo wspomnienie pozostało
i wiem
tak już zostanie....
a gdy już oddasz całą siebie
gdy zaprzepaścisz swoje pragnienia
by sprawić, by ten Twój wyśniony
był szczęśliwy jak nigdy dotąd
gdy poświęcisz wszystko
a mimo tego On tego nie zauważy
wtedy właśnie jest ten czas
czas kiedy trzeba odejść
czy codzienność zawsze musi zabijać?
czy zawsze musi zabijać, to co piękne?
czy zawsze musimy się w nią wikłać?
czemu ciągle stawia te pułapki?
po co codzienność niesie nam tą szarość dni?
po co niesie nieporozumienia i kłótnie?
po co te obowiązki?
czemu nie możemy żyć tylko tym
co w nas wzniosłe i piękne?
czemu nie codzień obdarowywać się uśmiechem?
gdzie nasza serdeczność chowa się na codzień?
czy możemy zrobić coś, by życie było mniej codzienne?
a czasem poprostu smutno
i z oczu wciąż płyną łzy
gdy myślę o Tobie
i myślę co jeszcze mogłoby być
a czasem gdy mi Ciebie brak
i płyną z oczu łzy
wiem, że już nie cierpisz tak
i nie cierpimy z Tobą my
tyle chciałabym Ci powiedzieć
wiem, że i Ty porozmawiałbys ze mną
tak wiele się zmieniło
odkąd odszedłeś
nie zawsze było różowo
każdy wszak wady ma
ale odkąd odszedłeś
wali się mój cały świat
cokolwiek nie wybiorę
wszystko jest jakoś nie tak
i czasem tak strasznie płaczę
bo wciąż mi Ciebie brak
TATO...
!
wciąż pamiętam Twoje słowa
mówione, pisane, szeptane
te słowa, które dają ciepło
powodują uśmiech
i drżenie serca
gdzie teraz są te słowa?
... napewno w mojej pamięci i sercu
wciąż sprawiają, że się uśmiecham
uskrzydlają,
sa zatrzymaniem oddechu
tęsknię za tymi słowami
czy jeszcze kiedyś powrócą?
ciągle za czymś gonimy,
ciągle goni nas czas
czasem nawet nie wiemy
czy to ma jakiś sens
tragiczna codzienność życia
czasem przytłacza nas
wplątani w okrutną matnię
brniemy dalej, nie widząc żadnych szans
wciąż gnamy, płaczemy i śmiejemy się naprzemian
wciąż wszystko jest nie tak
a wszystko dlatego,że nadzieję wciąż mamy
życie zmienia nas
ugniata jak plasteline
czasem ogarnia nas strach
co nas jeszcze ominie
gubi się nasza romantyczność
w rytmie codzienności
wydaje się czasem, że szczęście przekwitło
czasem to nawet boli
wracamy czasem do wspomnień odległych,
odległych choć tak niedawnych dni
czasem śmiechem odbija lustro
gdy wracamy do szczęśliwych chwil
czasem poprostu śmiejemy się z siebie
z siebie z dawnych lat
bo byle głupstwo było tak ważne,
a teraz nie znaczy nic...
czasem smutek szczęście przykrywa
czasem poprostu łzy napływają do oczu
czasem choć niby jesteś szczęśliwa
jesteś nieszczęśliwa
i sama nie wiesz z jakiego powodu
czasem tak jest poprostu
nic tego nie zmieni
ważne aby ten smutek
życia w koszmar nie zamienił

?obrazy pędzlem mistrza na szybie malowane
tym właśnie nas budzi świąteczny poranek
słońce za oknem wesoło mruga
skrzypi pod butem śnieg
a nawet gdyby była szaruga
Pan w każdym domu dziś gościem jest
nowonarodzone dzieciątko radość wielką daje nam
nadzieję wlewa w nasze serca
koi i leczy z wszystkich ran ....
Wszystkim Wszystkiego Najlepszego nie tylko na te święta i na cały rok następny, ale na całe życie
- Imie: -

